Nadmorskie warsztaty przyrodnicze i kulturowe wg mojego pomysłu zadedykowałam klasom o profilu biologiczno-chemicznym. Tym razem udział w tych warsztatach wzięła klasa 2c (humanistyczna z biologią). Zajęcia miały miejsce na terenie Słowińskiego Parku Narodowego – parku, w którym chronione są lasy, jeziora, bagna, torfowiska, a przede wszystkim ruchome wydmy – największy obszar wędrującego piasku w całej Europie. O randze i walorach przyrodniczych SPN świadczy fakt, że już w 1977 roku został włączony do Światowej Sieci Rezerwatów Biosfery.

W ramach zajęć mogliśmy poznać kulturę „dawno minioną, historię zamkniętą” Słowińców – historycznej grupy etnograficznej. Mogliśmy na kilka godzin przywołać ich do życia wykonując czynności, które oni wykonywali co dnia. Część owoców naszej pracy zjedliśmy ze smakiem (chleb, świeżo ubite masło, zupę kartoflankę i wafle usmażone w żeliwej wafelnicy). Odwiedziliśmy Dawną Osadę Latarników, w której obecnie mieści się muzeum SPN w Czołpinie czy też jeden z najstarszych obiektów nawigacyjnych spośród 15 latarni na polskim wybrzeżu – latarnię morską w Czołpinie

SPN słynie z mozaiki siedlisk. W jednym rejonie występują obok siebie plaże, wydmy, torfowiska, łąki, co pozwala na egzystencję wielu różnym grupom zwierząt.

Bliżej zapoznaliśmy się z florą i fauną torfowisk wysokich, a także skutkami ich eksploatacji przez człowieka. Wiemy, jak charakterystycznie pachnie bagno zwyczajne, jak miękki i przyjemny w dotyku jest dywan utworzony z torfowców czy liście brzozy omszonej. Spacerowaliśmy przez nadmorskie bory bażynowe, wrzoścowe, chrobotkowe czy wreszcie ruchome wydmy. W czasie wędrówki przez wydmy czy plaże uświadomiliśmy sobie, jak niesprzyjający to teren dla życia. Rośliny które tam rosną to prawdziwi roślinni „twardziele”. Znoszą zasolenie, niestabilne podłoże, silne, częste wiatry, wysoką temperaturę, niedobór wody słodkiej, czy brak procesów glebotwórczych, a mimo to żyją i mają się dobrze.

Wycieczkę uznajemy za udaną, różnorodną, pełną wrażeń. Dopełnieniem udanej wyprawy była słoneczna pogoda, dobre jedzenie i serdeczni gospodarze.

Anna Sadowska – Skowron